>> no to jestem Szaloną Studentką :) <<

heh a przynajmniej będę w październiku, chyba że mi się nie będzie chciało iść zrobić Wpisu W Dziekanacie.
tak for jor informejszyn to jak dobrze pójdzie, za 5 lat będę rusycystką.
a ujot jest głupi. a ape yhy zajebista ;) w końcu to zaplecze seksualne agiehu... (yhy sami najfajniejsi ludzie idą na agieh, np. żyznowska ;))

hmm czuję się teraz Strasznie Ważna i Mądra, i Dorosła, i w ogóle... będę mogła w końcu oficjalnie jeść Batony Studenckie. noicoztego...

remont w pokoju to strasznie fajna sprawa. kurwaaaaaaaaaaaaaaaaa.

pozdro.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-08-04 o godzinie 20:24:07
skomentuj (9)




>> ...pewnego dnia pękło niebo... <<



jeśli jej nie znałeś, to nie żałuj - bo przyjaciółkę straciłbyś jak ja...


jeśli bóg istnieje, jest jebanym skurwysynem.


[*] sylwii
[*] karolinie
[*] kindze


śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-06-12 o godzinie 20:26:14
skomentuj (6)




>> matura jest łatwa jak pijana kobieta <<

jako rzecze baran.

wiem, seksistowskie to, ale comnietoobchodzi. jak ja mogę dostać ulotkę z siłowni dla kobiet, na której laska tyłem zsuwa skórzane spodnie do pół dupy i prezentuje czarne stringi na swoim umięśnionym tyłku z miną, jakby orgazm miała, to czemu nie mogłabym napisać jednego seksistowskiego kawału? który jest w dodatku strasznie śmieszny. hyhy :D

w każdym razie strasznie się cieszę z harmonogramu matur, bo załatwię wszystko w jeden tydzień. a dokładniej 8 dni. heheh.
a potem pojadę na działeczkę się opalać. i pić ciepłe wino i jeść zupki chińskie knorra 'ser w ziołach' tudzież 'cebulową'.
tuszę, iż będzie strasznie fajnie.

czuję potrzebę pochwalenia się, że dziś na angielskim zabłysnęłam wiedzą. jak zawsze zresztą, ale dziś wyjątkowo.
bo moja grupa nie znała słowa 'dobosz'. nie chodzi mi tu bynajmniej o angielski odpowiednik (który akurat znali, bo był w czytance), tylko o naszego, rodzimego, zwykłego dobosza.
po prostu wstyd i hańba...
no i musiałam wytłumaczyć :)
czuję się teraz strasznie inteligentna i fajna. i czuję też, że w mojej grupie wzrósł do mnie szacunek i rispekt wogle.

no a jak się przestraszyłam kilka dni temu... znowu widziałam śmierć. tym razem nie wyglądała jak grabowska (w tej postaci objawiła mi się na mojej osiemnastce, kiedy mną rzucali i byłam pod sufitem).
idę sobie normalnie przez osiedle, wracam ze szkoły (yhy), bujam się jak trza, LD menthol slim w rączuni i miast iść chodnikiem jak dziewczyna z porządnej katolickiej rodziny, kozacko prę przez trawniczek.
a tu nagle pędzi prosto na mnie takie wielkie bydlę, do pasa mi sięgało mniej więcej (hehe żadna sztuka), koloru jakiegoś takiego brudnoszarego chyba, szczena rozwarta, śliną kapie z rozmachem o promieniu ok. 4 metry, jęzor na wierzchu, zęby wyszczerzone (nno dobra, może nie całkiem, ale jak miał jęzor na wierzchu to kawałek zęba też widać, jak się ktoś przyjrzy), oczy przekrwione, sierść najeżona...
ja już piętnaście zdrowasiek odmówić zdążyłam, moherowy berecik nałożyć, rachunek sumienia i testament, bydlę ciągle biegnie prosto na mnie... i nagle mnie zobaczyło.
i skręciło.

yhy strasznie mnie to podbudowało psychicznie, nie powiem.

ale i tak dalej myślę, że jestem strasznie śliczna. hyhy.

pozdro.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-03-15 o godzinie 18:30:32
skomentuj (21)




>> GW schodzi na psy <<

żeby na głównej stronie był odnośnik do artykułu o tajwańskich stanikach... hehe chcą wprowadzić kontrole i sprawdzać, po ilu praniach wychodzi fiszbin. Bo są za tanie.
Dżizasss żeby mi jakaś *Polska Izba Bielizny dyktowała, jakie staniki mam nosić? Że się tak trochę Prażynowsko wyrażę, bez pierdół. 'Prażynowsko' z dużej, bo tak wczoraj Timon mówiła na lekcji, a ja jej wierzę :)
No w każdym razie ja w ramach protestu w ogóle nie będę nosiła stanika. W końcu jestem straszną buntowniczką :D
Ehh wstyd i hańba. I tyle.
A w ogóle to chyba pojadę do Austrii w tym roku... Jednak nie do Norwegii zmywać gary w chińskiej restauracji. Znacie jakieś niemieckie kołysanki? Znaczy nie niemieckie, tylko po niemiecku :D albo po angielsku ostatecznie? Siet no bo chyba nie będę tam dzieciorom Kultu do snu zapodawac, nie?
Chociaż... hmm... nno w sumie, jakby tak zwolnić tempo i odpowiednio głos wymodulować?
Yhy. Myślę, że to świetny pomysł. To może jednak nie.
I jeszcze się chciałam pochwalić, że jestem już strasznie dorosła. Odebrałam dzisiaj dowód :D i nawet go od razu użyłam, pokazałam Pani Z Okienka Na Poczcie, bo odbierałam list polecony. Dzięki temu czuję się bardzo dowartościowana.
Chociaż zaczęłam odczuwać dziwne wrażenie, że się rozkładam i sypię. Nno tak, w tym wieku nie pozostaje mi już nic, tylko kłaść się od razu do trumny (żeby potem było łatwiej) i tetryczeć. Jestem pewna, że już mam zmarszczki i siwe włosy, bo ludzie mi się dziwnie przyglądają na ulicy. Ale ja udaję, że nic się nie dzieje. Wolę jednak żyć w słodkiej nieświadomości.
Siet chyba mam reumatyzm, bo mnie coś strzyka...
Yhhy...
A że nie zaczęłam jeszcze prezentacji z polskiego, skończę jako cierpiąca na podagrę astmatyczka sprzedająca te cholerne tanie tajwańskie staniki na Tomexie.
Przynajmniej będę miała własny byznes.



*to naprawdę istnieje, hehehe

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-03-03 o godzinie 22:44:16
skomentuj (16)




>> jako że jajko i myślę-więc-mnie-nie-ma <<

napisały notki o studniówce... to ja też to zrobię, nie. jak to cielę za tłumem :)

pierwszy raz w życiu miałam na nogach prawie-szpilki... ale nie zdjęłam i przetańczyłam w nich całą noc :) co prawda potem przez dwa dni nie miałam stóp, ale co tam stopy. a kolan to dalej nie mam.

w sumie to tak trochę jak na wiejskim weselu się czułam, nawet z tym robieniem drinków pod stołem, bo jako dobrze prowadzące się dziewczę z porządnego katolickiego domu, nie brałam do ust alkoholu do ukończenia lat osiemnastu. a i teraz to tylko sporadycznie. dzięki temu nie zaliczyłam zgona na własnej studniówce (nie wskazując nikogo palcem :D)

nom.

a poza tym to odkryłam swoje powołanie.
chcę pracować na mięsnym stoisku w tesco. i mieć taki fajny biały fartuch zachlapany krwią... mrrr...

a na urodziny to chcę nową gitarę. tylko porządną! najlepiej elektroaukstyka. albo dwunastostrunówkę.

pozdro.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-02-16 o godzinie 23:14:58
skomentuj (9)




>> nasz kraj jest strasznie fajny <<

a jeszcze fajniejsi są ci, którzy nim rządzą. bardzo się cieszę, że podpisali pakt z LPR i Samoobroną. w końcu zrobią coś porządnego. i też bardzo się cieszę, że podpisanie tego paktu emitowała tylko telewizja "Trwam", Radio MaRyja i "Nasz Dziennik". bo reszta dziennikarzy tylko grzeszy cały czas, więc nie powinni mieć dostępu do tego, co się aktualnie dzieje. jeszcze by coś obiektywnie opisali, nie?

no to tyle o naszej czwartej rzeczpospolitej.
a co u mnie? a w porzo. jeszcze tylko 7 tygodni nauki w tym zjebanym lyceum, a potem freeeeeeeeeeeeeeeeeedooooooooooooooom :D
noicoztego.

za tydzień studniówka... heh. a nigdzie nie ma butów. normalnych. tylko szpilki. a jak nie szpilki, to do szpica. i teraz pytanie: co gorsze? szpilka czy szpic? a może kwiatuszek?
yhy.
czuję się eee niemodna.
:P
siet jakaś nowość.

mamunia kupiła mojej sis hiacynta. różowego. sis nie wzięła go do swojego mieszkania, coby jej nie przemarzł po drodze. i jaki z tego wniosek? różowy hiacynt zdobi mój parapet. ma dwa kwiatki i kilka gałązek oprócz tego. nie jestem pewna, czy to się fachowo tak nazywa, no ale so z tego?
w każdym razie nawet ten hiacynt jest modny trędi i dżezi, bo różowy. a ja yhy nie. siet strasznie mi przykro.

a buka chce, żebym zdawała chemię na 4. ją chyba boli głowa.
a qbik jest strasznie fajna. ale to żadna nowość.
a mi się nie chce z wami gadać.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-02-03 o godzinie 23:41:35
skomentuj (9)




>> GW egen <<

wybaczcie, że znów wrzucam tu tekst ze strony Gazety Wyborczej... ale KURWA NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ. aż mi krew z nosa poszła. z nerwów, znaczy.


***
To już pewne: Dr Hanna Wujkowska, działaczka ruchów obrony życia, będzie doradzać premierowi w spornych kwestiach dotyczących kobiet i rodziny. Nominację ma otrzymać w ciągu kilku dni. Kiedy do niej dzwonimy, nie zaprzecza, że dostała taką propozycję, ale zastrzega: - Nominacji jeszcze nie mam w ręku, więc na razie mogę się wypowiadać tylko jako osoba prywatna.

Jakie będą jej porady dla Kazimierza Marcinkiewicza? - Będę się chciała zająć rodziną, czyli kobietą, mężczyzną i ich potomstwem - mówi ogólnikowo.

Dr Wujkowska ma bardzo radykalne poglądy w sprawach obyczajowych. Wiadomo to z jej wystąpień m.in. w Radiu Maryja. Jest przeciw metodzie zapłodnienia in vitro, sprzeciwia się refundowaniu z budżetu państwa środków antykoncepcyjnych - uważa je za szkodliwe dla zdrowia kobiety. Jest też przeciwniczką aborcji bez względu na okoliczności. O równym statusie kobiet i mężczyzn mówiła, że to "swoiście rozumiana promocja praw kobiet, za które uznano: prawo do aborcji, dofinansowanie antykoncepcji, niekontrolowaną przez rodzinę edukację seksualną dzieci".

Z jej nominacji cieszy się Liga Polskich Rodzin. - Życzę pani Wujkowskiej wszystkiego najlepszego - mówi Wojciech Wierzejski, jeden z liderów LPR. - Będzie dobrym antidotum dla oszalałej feministki, jaką jest Joanna Kluzik-Rostkowska.

LPR liczy, że Hanna Wujkowska jako doradczyni premiera będzie sojusznikiem Ligi w walce o zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. I wiele wskazuje na to, że ma do tego podstawy. - Życie jest darem bezwarunkowym - mówi nam Wujkowska. - Nieważne, czy jest chore, czy poczęte w bolesny sposób. Trzeba je chronić - przekonuje.

Wujkowska uważa, że bezwzględny zakaz aborcji wynika z polskiej konstytucji. Czy poprze wobec tego projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, który przygotowuje LPR i który poparł abp Józef Michalik? ("Nic nie zwalnia uczciwych polityków od dążenia, czyli podejmowania nieustannych wysiłków, aby uchwalić prawa w pełni zgodne z ich sumieniem, tzn. całkowicie chroniące życie poczęte" - napisał biskup do LPR). - Obecna ustawa na pewno nie jest dla mnie jako osoby prywatnej zadowalająca - odpowiada wymijająco dr Wujkowska.

Wygląda na to, że kwestia zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej wróci. Czy poprze ją premier, który będzie miał dr Wujkowską za doradcę? To całkiem prawdopodobne, tym bardziej że Wojciech Wierzejski z LPR nie wyklucza w rozmowie z nami pójścia na jakieś ustępstwa. Jeden z polityków PiS przyznał nam także, że list abp. Michalika bardzo mu się podobał, a Wujkowska to dobra nominacja.

Dr Hanna Wujkowska - cytaty:

- Jednym ze skutków stosowania antykoncepcji hormonalnej jest niepłodność

- Życie jest darem bezwarunkowym. Nieważne, czy jest chore, czy poczęte w bolesny sposób

- Równy status kobiet i mężczyzn to nic innego jak: prawo do aborcji, finansowanie antykoncepcji, edukacja seksualna dzieci

- Obecna ustawa antyaborcyjna nie jest dla mnie jako osoby prywatnej zadowalająca
***


ze swoim komentarzem na razie się powstrzymam... bo mi słabo :>
ale na forum jest ich już 515.

powiem jedno:
nie wiem, jak wy... ale JA EMIGRUJĘ.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2006-01-05 o godzinie 20:17:24
skomentuj (61)




>> Amerykanie są strasznie inteligentni. strasznie. <<

mieszkaniec Vermontu znalazł się w trudnej sytuacji podczas wycieczki do ogrodu zoologicznego Eagle Rock wraz z grupą aktórów dramatycznych z Sankt Petersburga. Ronald postanowił, że nie cofnie się przed niczym, by zademonstrować Rosjanom potęgę "Crazy Glue", superkleju, jednego z amerykańskich cudów. by dowieść jego skuteczności, posmarował nim dłonie i żartobliwie przyłożył je do zadu przechodzącego obok nosorożca.
nosorożec, który mieszkał w ogrodzie od trzynastu lat, początkowo nie reagował, gdyż od małego przywykł do ciągłego poklepywania. gdy jednak zdał sobie sprawę, że Ronald przykleił się do niego na dobre, wpadł w panikę i zaczął szaleć na wybiegu.
"samica nosorożca Sally ostatnio źle się czułą - wyznał jej opiekun James Douglas. - miała zatwardzenie. na krótko przed tym zdarzeniem dostała środek przeczyszczający".
zdenerwowana Sally rozbiła szopę i zniszczyła ogrodzenie, umożliwiając ucieczkę mniejszym zwierzętom. stratowała trzy małę kozy i jedną akczkę. zaraz po tym, jak została poskromiona, zaczęła odczuwać działąnie lekarstwa i wypuściła na Ronalda około stu litrów rzadkiego łajna. liczny zespół sanitariuszy i opiekunów zwierząt zdołał wreszcie uwolnić Ronalda. "to nie było łatwe - powiedział jeden z nich. - musieliśmy uspokajać Sally, a jednocześnie chronić się przed łajnem. można powiedzieć, że Ronald skąpał się w tym po uszy".
gdy wreszcie poskromili Sally, trzej ludzie z szuflami pilnowali, by Ronald miał czym oddychać. "udało się nam dać jej środki uspokajające i wtedy za pomocą rozpuszczalnika oderwaliśmy jego ręce od zadu Sally - powiedział Douglas. - myślę, że przez jakiś czas nie będzie się bawił *Crazy Glue*".
Rosjanie byli bardzo rozbawieni, ale też zaimponowała im siła kleju. "kupię trochę kleju dzieciom, ale oczywiście nie pozwolę, by zabrały go do zoo" - powiedział Władimir Zolnikow, kierownik trupy.
Ronald nie zginął i nie stracił zdolności reprodukcji, ale może kandydować do Nagrody Darwina, gdyż łatwo uwierzyć, że nikt nie umówi się z człowiekiem, śmierdzącym łajnem nosorożca.

heh.

jak się można łatwo domyślić, ukradłam ten tekst z książki pt. "Nagrody Darwina".

noicoztego.

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2005-12-17 o godzinie 14:19:07
skomentuj (31)




>> KURWA JEBANE SKURWYSYNY CHUJE MATKOJEBCY SZMENDY Z BRONKSU!!!!!!!!!!! <<

CHWDP KANAROM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
TYM NADOGRLIWYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KTÓRZY NIE DOŚĆ, ŻE SPRAWDZAJĄ LEGITYMACJĘ MPK TO JESZCZE CHCE IM SIĘ SZKOLNEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KTÓRA DO KURWY NĘDZY MUSI BYĆ W DODATKU PODBITA NA TEN ROK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SKURYWYSYNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i skąd ja teraz wezmę 102,50 zł??????????????

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2005-11-09 o godzinie 13:58:32
skomentuj (100)




>> o żesz w mordę czemu nikt nie rozumie moich tych eee... no właśnie artystycznych wizji? <<

no kurczę no...
jak ja mam się wyładowywać twórczo, jak za jedno zdjęcie od razu afera :D
no siet. zachowałam się strasznie prymitywnie i szczeniacko. sorry. hyyy.

i po raz pierwszy w życiu usunęłam notkę. a właściwie - to została ona usunięta. no ale co miałam zrobić noooo... jest to wbrew moim zasadom, coby nigdy nie cofać niczego, cóżem uczynić raczyła, no ale kurwa musiałam :D

histeria.

pisemnie wyżywać mi się nie wolno, zdjęć zamieszczać też nie...
ofkoz nie moich, bo nie jestem aż tak pojebana, żeby swoją mordę tu wrzucać. hyy. to by z pewnością miało działanie mordercze. hyyy.

no ale histeria :D

tak... nikt nie docenia artysty za życia... ahh nic tylko się zajebać.
chyba wrócę do lepienia aniołków z masy solnej. zawsze mi wychodziły strasznie śliczne.

a teraz pójdę się zamknąć w sobie i pograć w pasjansa.
hyy.

no to w takim razie porozmawiajmy o mnie. jest to temat niewyczerpany.
ahh jaka ja jestem boskaaaaaa...

ha! dostałam pierwszą w tym roku OCENĘ POZYTYWNĄ Z MAJCY!!!!!!!!!!!!!!!!!

A BORI SIĘ WE MNIE KOCHA i Pstuś już nie ma szans. dzisiaj na lekcji upomniał mnie 2 razy, 3 razy kazał mi coś powiedzieć (a ja reagowałam na to histerycznym śmiechem), powiedział do mnie "Dorotko" i zapytał, czy gadam z Baranem o serialach czy o naszych doświadczeniach, na to my: eee so kurwa? a on: no to szkoda, byłoby ciekawie

kocha mnie kocha mnie kocha mnie ach ach ach te róże ach kwiatki polne ach serduszka (które tak naprawdę są symbolem waginy, a nie tego mięśnia w klatce piersiowej) eee cośtam pewnie jeszcze nie znam się na atrybutach zakochanych :D

tak więc po prostu moje serce (nie waginę, tylko mięsień w klatce piersiowej) przepełnia radość i wogle, z powodu dopuszczającego z funkcji trygonometrycznej (za drugim podejściem) albo jakiejś innej, głowy nie dam i miłości mojego PANA PROFESORA OD FIZYKI. do mnie ofkoz.
hyyyyyyy :D

rzekła scarlett_kapusta dzionka piknego 2005-11-02 o godzinie 17:44:12
skomentuj (21)





xienga ziomuff

listy miłosne

myślisz, że mnie znasz?

gie gie: 6835855





2006
sierpień
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń













****
terry pratchett
douglas adams
dorota terakowska
j.r.r. tolkien
joanna chmielewska

***
northern-exposure-alaska
free-freak
ptaszyna
prażyn
wnimanie-paeti
enddonczjukrajtunajt
dżagalo-famili
myślę-więc-mnie-nie-ma
krówka-de-best
lady-akne
pepermint
keczup
dolina-lalek
bliźniaczki-cobain
moje-listy-do-ciebie-m
dziki-dzieciak
jajko
jurcyś
lejdis
bo-zupa-była-za-słona
za-co-on-się-obraził
badmofuker
tszecia
barbarella
haniuta
all-about-eve
misiacy

**
hurt
the doors
deep purple
led zeppelin
omega
dire straits
the beatles
jimi hendrix
black sabbath
ozzy osbourne
soundgarden
ac dc
smashing pumpkins
james brown
guns'n'roses
eric clapton
pidżama porno
farben lehre
akurat
marilyn manson
system of a down
guano apes
rammstein
hey
republika
ira
the offspring
bloodhoundgang
dżem
red hot chili peppers
kazik staszewski

*
forum "przystanku alaska"
klub gaja
antynazi.org
amnesty international
go veg!!!
dready
szczury
podaruj dziecku obiad




dizajn baj mi